ZASADY PODSTAWOWE
Pies nie ma poczucia dobra i zła, a uczy się nie w wyniku przeświadczenia i pojęcia o tym, co jest właściwe i odpowiednie, lecz w wyniku jego przeżytych doświadczeń indywidualnych. Odróżnia on zaistniałe sytuacje w wyniku schematu 'to mi wolno' lub 'tego mi nie wolno', a proces ich odróżniania rodzi się i utrwala w wyniku odbioru przez psa naszych reakcji na jego działania, czyli pochwały, nagany lub kary. Psychiczne zdolności psa nie dają mu raczej możliwości bardziej drobiazgowego kojarzenia i pojmowania istniejących sytuacji oraz zdarzeń zachodzących w otaczającym go świecie. 
Konsekwencja naszego postępowania jest najważniejszym wymogiem, jaki musi być spełniany, aby proces wychowania psa okazał się skuteczny. Jeżeli postępujemy niekonsekwentnie, dezorientujemy psa i utrudniamy
lub nawet uniemożliwiamy w ten sposób uzyskanie dobrych wyników tresury. Powtarzając często nasze polecenia ułatwiamy psu ich zapamiętywanie i utrwalenie w jego świadomości tego, co mu wolno, a czego nie wolno. Ponieważ pies nie jest w stanie zdać sobie dokładnie sprawę z kolejności następujących
po sobie wydarzeń, nasza reakcja na takie czy inne jego zachowanie się powinna następować natychmiast, gdyż pochwałę naszą lub naganę pies odnosi wyłącznie do tego, co uczynił przed chwilą.

Pochwała lub nagroda                             

Jeśli psa chwalimy, jest to dla niego dowód, że uczynił coś prawidłowo. Pies z natury chce, aby jego pan był zadowolony. Nasza pochwała skłania go do tego, aby w przyszłości w podobnej sytuacji zachować się dokładnie tak samo. Pies bardzo lubi, gdy dajemy wyraz naszemu zadowoleniu z jego aktualnego zachowania się. Na słowa pochwały reaguje on na przykład 'tylko' krótkim, radosnym
merdaniem ogona. Im mocniej wyrażona jest nasza pochwała, tym większa będzie jego radość: może się ona nawet przejawiać w dzikim tańcu nieokiełznanej radości, zakończonym stumetrowym biegiem.
Tak więc, stosując samemu odpowiednio narastające stopniowanie naszych pochwał, możemy uzyskać pożądany efekt wychowawczy. Na wszelkie pochwały pies jest równie łasy jak człowiek.

Nagana

Za pomocą nagany, z użyciem głosu lub gestu, informujemy psa o naszym niezadowoleniu. Pod wpływem ostrej tonacji naszego głosu i krótkiego, energicznego 'fe!' pies pojmuje wkrótce, że jego zachowanie było niewłaściwe.

Kiedy zamierzamy naszego Yorka wyłajać, należy starać się, żeby patrzył nam wtedy w oczy. W razie potrzeby ustalamy odpowiednio pozycję jego głowy, przytrzymując ją w razie potrzeby za sierść na brodzie. Wyraźną oznakę świadczącą o tym, że nasza nagana dotarła do 'adresata', stanowi oklapnięcie ku tyłowi jego małżowin usznych. Jeżeli po ostrej naganie pies "obrażony" kryje się w swojej leżance, nie należy biec za nim.

Żaden członek naszej rodziny nie powinien go wtedy tulić ze współczuciem. Po jakimś czasie pies sam zapomni o gniewie.
Kara

Pies wprowadza nas w przykre zaskoczenie, jeżeli lekceważy ustalone od dawna zasady lub nieodpowiednim zachowaniem się stawia się w sytuacji dla niego niebezpiecznej.

Kara musi, więc zawierać jakieś elementy szczególne. Tylko wtedy cała sytuacja zostanie utrwalona w pamięci psa, pozostawiając w niej niezatarty ślad. Dlatego właśnie pies będzie starał się unikać jej w przyszłości. Uderzenie psa zwiniętą gazetą ma tylko wtedy sens, jeżeli nastąpi ono natychmiast po przewinieniu psa, to znaczy tak prędko, że może być przez niego skojarzone w czasie z niedozwolonym zachowaniem się.

Utrzymywanie czystości w mieszkaniu

Szczenięta, które były przez hodowcę trzymane w mieszkaniu, przeważnie są już przyzwyczajone do załatwiania swoich potrzeb na specjalnych podkładach. Szczenięta te wiedzą, że nie należy załatwiać się wszędzie tam, gdzie się akurat znajdują. Na początku szczeniętom rozkładamy maty na odpowiednio dużej powierzchni podłogi, aby ułatwić im w nowym otoczeniu odnalezienie miejsca do
załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych, a potem stopniowo zmniejszamy powierzchnię pokrytą matami, aż zostanie tylko niewielki kawałek.

Jeżeli jednak zamierzamy od razu przyzwyczaić szczenię do załatwiania się na dworze, wówczas ilekroć zauważymy, że szczenię szuka
miejsca, aby się załatwić, trzeba je czym prędzej wziąć na ręce i wynieść na dwór. Za prawidłowe załatwienie sprawy powinniśmy szczenię pochwalić, przez pewien czas można nawet nagradzać je smakołykami, które powinniśmy zabierać ze sobą na spacery.

Rygory domowe

Każdego psa żyjącego w rodzinie musimy nauczyć przestrzegania wielu reguł.  Pozwoli to uniknąć w życiu codziennym wielu kłopotów.

Te reguły to:

1/. Pies musi zachowywać czystość w mieszkaniu!

2/. Psu nie wolno żebrać przy stole. Nie należy go, więc podczas naszego posiłku czymkolwiek częstować. Wtedy pies nie nabierze
przykrego nawyku żebrania. Pies może dostawać swój pokarm w tym samym czasie co cała rodzina, ale zawsze we własnej misce stojącej na podłodze.

3/. Psu nie wolno 'podkradać' jedzenia. To co znajduje się na stole powinno stanowić dla psa 'tabu'. Jeżeli jednak w niedozwolony sposób zdarzyło mu się coś wziąć, nie należy lekceważyć tego faktu i śmiać się z tego, nawet jeżeli okoliczności są zabawne. Psu trzeba zdobycz od razu odebrać i zganić go.

4/. Pies nie powinien interesować się, a nie tym bardziej bawić elementami wyposażenia mieszkania ani, np.: porzuconymi częściami garderoby gospodarzy. Jeżeli zdarzy się, że zostanie na tym przyłapany, należy na niego nakrzyczeć i zniechęcić do takich 'zabaw'

5/. Jeżeli nie zamierzamy naszemu Yorkowi pozwalać sypiać w naszym łóżku lub wylegiwać się na kanapie, należy od pierwszych chwil jego pobytu w mieszkaniu nie pozwalać mu na to. Bez względu na okoliczności.

Chodzenie psa na smyczy

Chodzenie na smyczy jest dla niektórych szczeniąt niczym wspinaczka po górach! Oto więc kilka wskazówek, jak postępować, aby wasz mały ulubieniec jak najłatwiej oswoił się ze smyczą.

1/. Aby szczenię przyzwyczaiło się do noszenia obroży można użyć zwykłego paska od zegarka na rękę. Najlepiej nałożyć go szczenięciu już podczas jego pierwszej podróży, czyli podczas jego przewozu do nowego domu. Szczenię będzie wtedy pod działaniem tak wielu wrażeń, że prawie jej nie zauważy.

2/. Obroża i smycz już od samych początków wychowywania szczenięcia powinny mu kojarzyć się z przyjemnymi wrażeniami.
Dlatego wskazane jest uczepienie smyczy u obroży, kiedy akurat bawimy się z pieskiem albo, gdy podajemy mu jedzenie.

3/. Nim pierwszy raz wyprowadzisz swego pieska na smyczy powinien on już wcześniej swobodnie biegać po mieszkaniu z
przyczepioną smyczą. Ta ciągnąca się za nim smycz nie powinna już budzić w nim niepokoju.

4/. Pierwszy spacer ze szczenięciem nie powinien odbywać się na zbyt ruchliwej ulicy, lecz nieco na uboczu. Jeżeli szczenię trzymane na smyczy przejawia strach i staje w miejscu, nie trzeba zbliżać się do niego, lecz zachęcać je, aby do nas podeszło. Gdy to zrobi chwalimy je i głaszczemy.

5/. W czasie pierwszych dni chodzenia można bez wahania pozwolić szczenięciu, by samu wybierało kierunek marszu. Nie trzeba
umacniać w nim wrażenia, że smycz ogranicza jego swobodę ruchu. Lepiej niech ma pozorne uczucie, że może chodzić, że chce, jednocześnie czując bezpieczeństwo wynikające z bliskiej obecności swojego pana.

Agresja i niepożądane szczekanie

Mimo wszystkich zalet, jakie posiada ta rasa, należy otwarcie przyznać, że Yorki przejawiają skłonności do szczekania i zaczepiania. Raczej nie uda się "przestroić' Yorka na spokojnego psa kanapowego. Jednak można nim tak pokierować, żeby jego szczekanie ograniczyć tylko do określonych sytuacji. Najważniejsza zasada to konsekwencja w postępowaniu!

Już od pierwszych poszczekiwań małego szczenięcia, trzeba dać mu odczuć, że takie zachowanie jest nie na miejscu. Nawet wesołą zabawę trzeba przerwać, jeśli szczenię zachowuje się zbyt głośno, kontynuujemy dopiero, gdy się uciszy. Szczekanie podczas zabawy powinniśmy przerwać znaczącym 'fe', a jeśli to nie pomaga, zamykaniem palcami pysk psa. Ten wychowawczy chwyt szczenię zna z dzieciństwa, gdyż stosowała go jego matka, aby przywołać je do porządku, tyle, że używała w tym celu własnego pyska.

Po pewnym czasie powinna wystarczać sama komenda pana. Powinno się absolutnie zabronić Yorkowi oszczekiwania oraz napastowania psów większych od niego, ponieważ reakcja przeciwnika może być bolesna.

Posłuszeństwo i komendy


Niestety, wielu posiadaczy Yorków jest zdania, że tylko duże psy należy uczyć posłuszeństwa. Uważają oni, że małe psy nie są wstanie się tego nauczyć i nie należy od nich tego oczekiwać. Przekonanie to jest całkowicie niesłuszne, a jednym z ważnych zamierzeń każdego posiadacza psa powinno być wychowanie go w należytej karności, bez względu na rozmiary i rasę.

W ostatecznym efekcie zyskuje na tym także sam pies, bowiem możemy pozostawić mu więcej swobody. Aby Twój York był naprawdę posłuszny, należy przestrzegać następujących zasad:

- Jeżeli wydałeś psu jakiś rozkaz, musi on być wykonany niezależnie od wszelkich okoliczności. Musisz być przy tym konsekwentny, w przeciwnym razie posłuszeństwo psa szybko przeminie.

- Nie należy uczyć młodego psa karności zbyt długo, czyli za jednym razem nie więcej niż 5 minut. Tylko wyjątkowo można ten czas przedłużyć do 20 minut, ale gdy tylko pies zaczyna przejawiać objawy znużenia, należy przerwać naukę.

- Najlepiej przeprowadzać ćwiczenia w miejscu, gdzie nic nie rozprasza uwagi psa.

- Najlepiej jest uczyć psy w wieku 5-12 miesięcy.

Nauczenie psa prostych komend wcale nie jest trudne i zajmuje kilka dni.
Komendy "Chodź do mnie!" dobrze jest uczyć psa na dworze, trzymając go na samozwijającej się smyczy. Gdy szczenię nieco się oddali wołamy je do siebie, jeśli nie reaguje, delikatnie szarpiemy smyczą. Kiedy wykona polecenie chwalimy go i częstujemy smakołykiem.

Aby pokazać psu, o co chodzi w komendzie "Siad!" powinniśmy mówiąc to, sami posadzić psa. Kilka kolejnych razy mówiąc "Siad!" naciskamy psu na zad, aż do momentu, kiedy zrozumie, o co nam chodzi. Po każdym prawidłowo wykonanym poleceniu chwalimy psa, głaszczemy i częstujemy przysmakiem.

Naukę polecenia "Leżeć!" powinniśmy rozpocząć, gdy pies już dobrze opanował komendę 'siad'. Sposób postępowania jest podobny jak przy "Siad'.

Jeśli jesteśmy bardziej wymagający wobec naszego Yorka, przyda nam się książka o wychowaniu psów. Oczywiście nie musi to być książka o Yorkach, bo postępowanie przy szkoleniu jest praktycznie takie same jak przy innych psach.
Pamiętaj!
York w brew potocznemu myśleniu jest psem bardzo inteligentnym, uwielbia towarzystwo swojego właściciela i zabawy z nim a więc odpowiednią naukę będzie traktował jak zabawę i cieszył się z poświęcania mu czasu, co zaowocuje szczęśliwym i ułożonym psem.

Nie poddawaj się gdy coś Ci nie wychodzi – nie od razu Kraków zbudowali, powtarzaj próby konsekwentnie do skutku.